[13] Umarli pamiętają najlepiej - recenzja książki "Upiór południa. Pamięć umarłych"


Po przeczytaniu Pamięci umarłych byłam zła. Zła na panią Kossakowską, że tak szybko zakończyła tę powieść.



TytułUpiór południa. Pamięć umarłych
Autor: Maja Lidia Kossakowska
Tłumaczenie: -
Seria: Upiór południa
Rok wydania: 2009
Liczba stron: 208
Wydawnictwo: Fabryka słów

Każdy, kto wcześniej miał do czynienia z książkami Mai Lidii Kossakowskiej zapewne kojarzy ją jako autorkę lubiącą prezentować w swoich dziełach trzymające w napięciu akcje, w których wszystko pracuje na pełnych obrotach. Do tego nie brakuje magii, bezczelnych bohaterów oraz tego, co dla książek pani Kossakowskiej jest najbardziej charakterystyczne - dość brutalne opisy wszelakich walk czy mordów. W powieści Pamięć umarłych dostaniecie to, na co czekacie. Jednak nie będzie to kolejna opowieść o aniołach, demonach, walce dobra ze złem, ale o zemście i sprawiedliwości. Tutaj autorka zabiera nas do świata, gdzie z nieba leje się żar a zamiast intrygującej i żywej rzeczywistości z Siewcy Wiatru przeniesiemy się do sennego High Hill, w którym praktycznie nic się nie dzieje. Aż do pewnego momentu.

Pilnujący porządku w High Hill a jednocześnie samotny ojciec ciężko chorej dziewczynki szeryf Barlow przybywa do miejsca, gdzie zostały znalezione zwłoki starego mężczyzny, którego wcześniej otruto. Od tamtego momentu w cichym i spokojnym do tamtej pory miasteczku, na pierwszy rzut oka wyciągniętym z westernu zaczynają dziać się niepokojące rzeczy. W jednym z saloonów pojawia się najniebezpieczniejszy rewolwerowiec w świecie przedstawionym. Zachowuje się zbyt spokojnie, bez oporu pozwala się aresztować a co najważniejsze... podobno zginął kilka lat wcześniej.

Maja Lidia Kossakowska fantastycznie wykreowała świat, w którym toczy się akcja. Oplecenie głównego wątku fantastycznego klimatem westernu jest ekscentryczne i nieco enigmatyczne. Choć świat przedstawiony przypomina swoją szatą rzeczywistość wyciągniętą z filmów Clinta Eastwooda czy Sergio Leone, nie znajdziemy tu kojarzonych z dzikim zachodem Indian czy dynamicznych strzelanin saloonowych.

Szeryf Barlow jest postacią, do której mam mieszane uczucia. Z jednej strony autorka przedstawia go jako nieporadną osobę znudzoną życiem, która sprawia wrażenie tchórzliwej a z drugiej jako odważnego mężczyznę i kochającego ojca będącego w stanie oddać życie za swoją chorą córkę. Można powiedzieć, że Kossakowska wykreowała postać o dwóch twarzach aby czytelnik mógł poznać ją ze strony, która bardziej pasuje do jego wyobrażeń. Dla jednego przybierze postać zdecydowanego twardziela, dla drugiego słabego psychicznie tchórza a jeszcze inny pozna obie jego twarze.

Książka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Na początku spodziewałam się czegoś nużącego i pisanego na siłę. Zainteresowałam się tym tytułem tylko przez sympatię do pani Kossakowskiej. Czytanie Pamięci umarłych sprawiło mi dużo przyjemności, między innymi ze względu na panujący w owej książce klimat, problematykę oraz ciekawych bohaterów. Pierwszy raz miałam styczność z wpleceniem w fantastykę nici westernu i mam nadzieję, że natknę się na więcej takich tytułów. Główny motyw, którym jest zemsta, skłonił mnie do myślenia w kwestii ludzi fałszywych, dwulicowych. W książce przedstawieni są również bohaterowie, którzy posiadają takie cechy i oczywiste jest to, że mamy do czynienia z takimi osobami na co dzień. Pamięć umarłych można nazwać jedną wielką egzekucją. W fantastyczny i nierealny sposób ukazuje jaka kara może spotkać człowieka fałszywego, którego w grze nie obowiązują żadne zasady.


Moja ocena:
7,5/10
SHARE

  • Image
  • Image
  • Image
    Blogger Comment
    Facebook Comment

6 komentarze:

  1. Ciekawa książka. Zainteresował mnie ten tytuł, zapisuję sobie go :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyka jak najbardziej, ale western to już nie moja bajka... książka wydaje się na prawdę świetna, ale chyba nie dla mnie :)

    zaczarowana-me.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Czuję, że to może być coś dla mnie. Tytuł zapisany ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dopisuję do listy! Koniecznie! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Recenzja naprawdę zachęca, ale to raczej nie moje klimaty ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastyka z połączeniem westernu brzmi naprawdę ciekawie, nie spotkałam się wcześniej z taką książką. Tytuł już dopisuję do listy :D

    OdpowiedzUsuń